|
Załoga ta jeździ w barwach Automobilklubu
Olsztyńskiego i w zeszłym sezonie wystartowała w dwóch eliminacjach
do Mistrzostw Polski. Kierowca - Rafał Kaczmarczyk wsławił się brawurową
jazdą na Rajdzie Kormoran w roku '98, gdzie jechał jako przecierak
z numerem 000 Fiatem 125p. Był ulubieńcem publiczności. Jednak jechał
nie tylko widowiskowo, ale i skutecznie ponieważ wygrywał z o wiele
lepszymi autami, na kilku odcinkach specjalnych zanotował najlepsze
czasy w klasie N-3 (czyli samochodów napędzanych na jedną oś, o
pojemności do 2l).
Po zdobyciu licencji rajdowej przyszedł czas na walkę w Mistrzostwach
Polski. pierwszym rajdem był Rajd Warszawski, w którym wystartował
Fiatem Cinquecento Sporting. Ukończył tą imprezę w drugiej dziesiątce,
ale dla samego zawodnika najważniejsze było osiągnięcie mety w pierwszym
rajdzie. Potem nasza załoga wybrała się do Wisły na kolejny rajd,
ale tu im się nie poszczęściło, po awarii instalacji elektrycznej
musieli się wycofać. Później nadeszła kolej na Rajd Karkonoski. Tego
rajdu tym bardziej nie można uznać za udany, ponieważ z przyczyn technicznych
nie osiągnęli nawet startu.
Zeszłoroczny sezon był również obfity w przygody. Znowu
pech. podczas zapoznawania się z trasą natknęli się na ciężarówkę
i samochód praktycznie nie nadawał się już do użytku. Po odbudowaniu
samochodu stanęli na starcie Rajdu Kormoran we Fiacie Seicento Sporting.
Ponieważ mieli kłopoty z chłodnicą nie mogli napierać, a szkoda
bo na pewno zobaczylibyśmy widowiskową jazdę olsztyńskiego kierowcy.
Metę rajdu osiągnęli na 10 miejscu, gdyby nie kłopoty na pewno było
by lepiej.
Na Rajd Wisły przede wszystkim chcieli ukończyć rajd. Cel udało się
zrealizować, ale nie obyło się przygód: już na pierwszym odcinku urwała
się dźwignia zmiany biegów, także "wkładanie" biegów było
utrudnione, później pojawiły się problemy z hamulcami, ale wszystkie
usterki udało się naprawić i metę osiągnęli na 13 miejscu.
|